lutego 19, 2015

To już za mną

Tak wiem, że już mamy luty nowego roku.
Czułam się jednak w obowiązku, aby zrobić niewielkie podsumowanie tamtego roku.
Nie będzie wielkich wywodów.
Na początek zobaczcie krótki filmik...


To był dziwny rok.
Dziwny to pierwsze określenie jakie przychodzi mi do głowy jak wspominam tamte wszystkie wydarzenia i sytuację.

Działo się dużo.
Powrót z Krakowa, wspaniała praca, praktyki, nowe mieszkanie, ostatni rok licencjatu.
Ale wiecie co w tym roku zachwycało mnie najbardziej?
Ludzie, którzy pojawiali się na mojej drodze. 
Ci którzy odchodzili. Ci którzy byli tylko na chwilę. Ci z którymi spędziłam mnóstwo czasu i wypiłam mnóstwo kaw. 
I w końcu Ci którzy się pojawili, stanęli na mojej drodze i chcą ze mną tą drogą podążać.

Był to rok odkrywania niezwykłych miejsc. Kraków i jego zakątki, Warmia, Warszawa.
Był to rok przystosowywania się do nowych sytuacji. 
Rok pełen niezwykłych chwil.

Ale UWAGA!

To wszystko to już tylko wspomnienia. Piękne i niesamowite, ale wspomnienia.
Mamy już nowy rok, nowy czas, który trzeba wykorzystać, który trzeba przeżyć.
Przeżyć tak, aby było co wspominać, za rok o tej porze.

Ten rok będzie jeszcze lepszy!

Pozdrawiam
Ania

P.S Miało być do 15, wybacz. Jakaś kolejna motywująca data?

2 komentarze:

  1. Dużo wyzwań jeszcze przed Tobą, jak co roku, ale dzięki odpowiednim wariatom będzie łatwiej.
    To lekkie spóźnienie dzięki swej wielkoduszności jestem w stanie wybaczyć ^^ a nad kolejną motywacją się jeszcze zastanowimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest łatwiej dzięki tym Wariatom:)
      I dziękuje za wielkoduszność:)

      Usuń

Copyright © Ogarnąć nieogarnięte , Blogger