listopada 03, 2013

Niezachwianie

"Tylko krowa zdania nie zmienia"

Właśnie a cóż to znaczy mieć własne zdanie?
Czy wystarczy powiedzieć cosinnego niż inni?
Czy wystarczy myśleć inaczej?
A może trzeba się inaczej ubierać, wyróżniać?
Głosić mało popularne hasła, czy doktryny?
A co jeśli nasze poglądy się zmienią?
Czy mamy prawo zmienić zdanie?
Czy sami mamo prawo się zmienić?
Czy ja mam prawo być bardziej smutną?
Czy mam prawo stanąć w miejscu?
Czy wolno mi się zamknąć na świat?
Zostawić podejmowanie decyzji innym?
Czy mam prawo prosić, aby ktoś się mną zaopiekował?
Czy mogę wymagać czyjejś obecności?
Czy mogę wymagać od kogoś zaufania?
Czy mogę żądać przyjaźni?
Czy mogę żądać okazania mi serca, czy sympatii?
Czy mogę przyjść i poprosić o kawę i rozmowę?

Czy mam do tego wszystkiego prawo?
Czy to mi się należy?
Czy mam prawo oczekiwać od osoby, która to przeczyta zostawienia komentarza z refleksją?

Nie na wszystkie pytania znajdziemy odpowiedz, ale to nie znaczy,że mamy ich nie zadawać.

Pozdrawiam
Wasz Anioł

4 komentarze:

  1. Mamy prawo być sobą i mieć własne zdanie. Dzisiaj posiadanie własnego zdania jest niczym woda na pustyni. W tym uogólnionym świecie odrobina krytycyzmu, który to ponad jest cechą ludzi inteligentnych, jeszcze nikogo nie zabiła. Ale z tym już gorzej. Masz prawo być sobą: smutną, wesołą, z kawą lub z pustym kubkiem. Masz prawo przyjść na egzamin w trampkach ew. trekkingach w sesji zimowej. Niby zwykły but, a ile mówi o człowieku.
    Trampek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trampek, masz rację. Mam prawo do bycia sobą. Ale jak dużo potrzeba do tego odwagi

      Usuń
  2. Dużo odwagi mówisz? Odwaga to nie brak rozumu,ale zrozumienie, że jest coś ważniejszego niż strach.
    Trampek

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Ogarnąć nieogarnięte , Blogger