września 20, 2013

Mleko

Przyniósł mleko i szklankę i zniknął na chwilę.
Więc otworzyłam mleko nalałam do szklanki.
Upiłam odrobinę i ...
...i świat się cofnął...

Znów byłam w domu.
Leżałam na łóżku, a nade mną stała mama.
Miała w rękach butelkę pełną mleka.
Jak zawsze z odrobiną cukru.
I ten magiczny moment, gdy jej obrączka uderzała o butelkę.
Magiczny, bo nigdy nie wiedziałam skąd dobiega ten dźwięk.
Miałam przed oczami swoje zdjęcie z butelką.

Uroczę jest bycie dzieckiem.
Takie beztroskie.

A wspomnienia, coraz częściej wracają.
Piłam to mleko jakby było królewski napojem.
Dziękuję.


P.S. Drodzy moi pracuje nad małym blogowym projektem. Może macie jakiś pomysł na nazwę?

4 komentarze:

  1. Dzieciństwo... Myślę, że każdemu przychodzi taki moment, że chciałby do niego wrócić. Wspomnienia czy doświadczenia złe i dobre zostają z nami na całe życie. Warto je pielęgnować.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie to piękne, że gdzieś tam w człowieku zostaje obraz mamy. Osoby, która się opiekuje i dba żeby niczego nie brakowało, a zwłaszcza... mleka :) Zdrówka życzę, pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli zapomnimy o swoim dzieciństwie, stracimy bardzo ważną cząstkę własnego ,,ja''. Ważne by pielęgnować wspomnienia, nawet te, które wydają nam się błahe.
    Jeszcze jedna kwestia do Autorki...zasmuciło mnie, że ostatni post jest z 20 września, a mamy w kalendarzu 19 październik. Proszę chyba w imieniu wielu o częstsze ,,publikacje'' przemyśleń :) Pozdrawiam jak zawsze.
    Lev

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Ogarnąć nieogarnięte , Blogger